Drogi Użytkowniku AdBlocka/uBlocka:
Aby poprawnie wyświetlać treść naszej strony, wyłącz AdBlocka/uBlocka lub dodaj wyjątek dla naszej domeny.

Aktualności

Integracja pracowników i klientów, która daje 100% satysfakcji

Integracja pracowników i klientów, która daje 100% satysfakcji
2026-03-04


Wywiad z Martą Czapkovą, COO i Projekt Menadżerką w Honki Digital Agency odpowiadającą za realizację zabawy integracyjnej Mistrzowska integracja.

Marta, kolejna edycja zabawy integracyjnej „Mistrzowska Integracja” przed Wami, opowiedz coś o tym.

To projekt mający na celu integrację przez zabawę, wykorzystujący kontekst międzynarodowej imprezy sportowej. W tym roku wdrażamy go przy okazji Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Realizowany jest przez działy HR i marketingu, żeby integrować pracowników, klientów albo pracowników z klientami albo pracowników w kilku krajach, tu tak naprawdę nie ma ograniczeń. 
Jest prosty we wdrożeniu i polega na typowaniu wyników meczów w przygotowanej specjalnie do tego celu aplikacji, która nalicza punkty i tworzy ranking uczestników.


Rozumiem, ale przygotowanie aplikacji w dzisiejszych czasach dla kogoś, kto się na tym zna, nie jest trudne, więc dlaczego akurat Wasze rozwiązanie?

Co nas wyróżnia jednym słowem? W pierwszej kolejności kilkunastoletnie doświadczenie wdrożeń dla dziesiątków firm małych i bardzo dużych oraz setek tysięcy użytkowników. Wiemy, jak robić to z sukcesem dla każdej ze stron. Między innymi dlatego produkt nazywa się „Mistrzowska integracja”.

W drugiej kolejności technologia, czyli unikatowy algorytm naliczający punkty, bardzo dobre doświadczenie użytkownika i dopracowany interfejs. Cała akcja i aplikacja uzyskują wysokie oceny od naszych klientów i uczestników akcji. Na pytanie „Czy polecasz tę zabawę?” 100% klientów odpowiada, że tak. Cóż więcej dodać.

Są takie firmy, które zamawiają projekt z każdą edycją, czyli co 2 lata, wpisując go w stały program integracji pracowników i/lub klientów.

Ile tych projektów już prowadziłaś?

Niech się zastanowię… dołączyłam do Honki w 2012 roku, będzie więc już tych akcji z 5 lub 6. Jeśli pytasz, ile prowadziłam, to zdaje się 4 ostatnie, od momentu jak wydzieliliśmy ten projekt jako osobny produkt cyfrowy. Wtedy dopracowaliśmy go pod kątem marketingowym, procesowym, podzieliliśmy się rolami i to było jakoś 7-8 lat temu, wtedy, kiedy wdrażaliśmy metodę SCRUM w Honki

Jak z perspektywy lat postrzegasz tę akcję?

Osobiście, z edycji na edycję daje mi więcej satysfakcji. Ponieważ jest realizowana od 2008 roku i od tamtych lat są już zbierane w systemie informacje o projekcie, potrzebach klientów, „dziwnych” prośbach, problemach np. informatycznych lub formalnych, to mamy wszystko już tak rozpracowane i dopracowane, że niewiele nas może zaskoczyć. Co ważne, mamy dookreślone ryzyka różnego typu, więc staramy się skrupulatnie ich unikać. Wyobraź sobie, że jesteśmy w stanie uruchomić akcję pod klienta w przeciągu 24-48h, czyli naprawdę sprawnie.

Wracając do pytania, jak postrzegam tę akcję, to powiem tylko tyle, że daje nam i klientom tyle radości, że mam nadzieję w roku 2026 dołączy do nas więcej klientów i w ten sposób więcej firm i ich pracowników poczuje dreszczyk emocji i zapomni choć na chwilę o pracy w pracy.

Zapomną o pracy w pracy? Tym chyba zarządów do zamówienia nie przekonasz.

Tych, co wiedzą, że firma to też ludzie i relacje, jakie ich łączą, są ważne, nie muszę szczególnie przekonywać. Wiadomo, że nie zbuduje się dobrego zespołu samą zabawą w typowanie wyników meczów, ale naprawdę, te firmy, które się na akcję decydują, bardzo doceniają jej efekty.

No właśnie, jakie są efekty? Są jakoś mierzone?

Akcja jest zamawiana przez firmy dla swoich pracowników lub dla swoich klientów. Na początku ustalamy cel, najczęściej minimalną liczbę osób, które mają się w zabawie zarejestrować lub zalogować, zależy od wybranego przez klienta rozwiązania. Celem uzupełniającym jest najczęściej zaangażowanie w trakcie trwania akcji. Oba parametry mierzymy i prezentujemy w aplikacji w części dla administratorów w formie tabel i wykresów. Tak więc bez znaczenia czy zabawa jest dla pracowników czy dla klientów, cele są raczej podobne.

A co z celami albo życzeniami niestandardowymi?

Takie też się zdarzają oczywiście. Ponieważ znamy teorię dotyczącą wyznaczania celów, np. popularną metodę SMART oraz znamy możliwości oprogramowania i akcji, to staramy się akceptować cele wyłącznie te realizowalne. Ponieważ aplikacja oferowana jest w trzech typach abonamentów, jest też najdroższy, bardzo pod klienta, można powiedzieć indywidualny, w którym klient może sobie zażyczyć naprawdę wiele.

O, ciekawe, a jakiś przykład?

Jeden z klientów z takim właśnie pakietem, znany wszystkim operator telekomunikacyjny, którego nazwy niestety nie mogę podać, zażyczył sobie reklamy swoich produktów w trakcie trwania akcji. Wdrożenie takie było możliwe, ustaliliśmy harmonogramy i proces przekazywania nam materiałów i już, zadziałało. Nie mam informacji, czy sprzedaż wzrosła, ale nie mam też informacji, że spadła ;)
W ankiecie oceniającej akcję, którą każdy z klientów otrzymuje, dostaliśmy od tego klienta same wysokie oceny i miłe podziękowania, więc chociażby z tego powodu nie mogę nie lubić tej akcji ;)


Nie powiesz mi, że nie zdarzają się problemy?

Tego nie powiem, oczywiście, że się zdarzają, ale ich ilość ograniczamy sami, wyznaczając jasne granice naszej usługi. Od strony produkcyjnej, np. programistycznej 50% zespołu realizującego projekt to osoby, które mają co najmniej 3 akcje za sobą, więc pracują z nami od min. 6 lat. Tak dla Twojej wiadomości w zależności od edycji przy projekcie pracuje 7-9 osób. Jak na produkt informatyczny, cyfrowy, to tak w sam raz. Co też ciekawe może być, to tak 3 m-ce przed rozpoczęciem akcji pracujemy w innym trybie niż standardowo, tj. dłużej i zmianowo. Tu kluczem jest dobre planowanie, z czym nie mamy problemów.

Jak rozumiem aplikację rozwijacie od 2008 roku. Od tego czasu jest ciągle taka sama?

Oczywiście nie, na szczęście nie.

Dlaczego na szczęście?

Ponieważ dzięki wprowadzanym nowościom przy każdej kolejnej edycji lepiej się sprzedaje ;) No wiesz, ten aspekt jest niezwykle ważny, jak w każdym biznesie. Poza tym klienci uwielbiają nowości.

A skąd bierzecie inspiracje do rozwoju tej aplikacji i akcji?

Nie odkryję tu Ameryki, kiedy powiem, że z obserwacji jakie potrzeby mają nasi klienci oraz z opinii na koniec akcji. Po prostu gromadzimy wszystkie życzenia klientów i pytania, te racjonalne i te mniej, wybieramy te, które np. u któregoś klienta się sprawdziły i wdrażamy w kolejnej edycji już jako standard albo opcję. Kolejnym źródłem zmian w samej aplikacji są trendy dotyczące designu lub użyteczności. Te wdrażamy wtedy, kiedy mamy pewność, że są łatwe w obsłudze, bo już użytkownikom są znane i mogą się im spodobać.

Czyli nic, tylko życzyć Wam rozgarniętych klientów?

Życzyć nam dużo klientów, tych nierozgarniętych również, bo czasami zbyt dużo wiedzy na jakiś temat przeszkadza w znalezieniu tego, co proste, banalne a np. użyteczne.

Co daje Ci największą radość w tym projekcie?

Radość dają dobre opinie klientów, ale powiem może o tym, na co zawsze czekamy, czyli na tych uczestników, którzy chcą na różne sposoby, abyśmy zmienili ich wyniki meczów, mimo, że zgodnie z Regulaminem zabawy nie jest to możliwe. Te podchody zawsze mnie bawią, jedne osoby odpuszczają i dziękują za informację, a inne próbują prośbą albo groźbą wymusić zmianę już wpisanego wyniku.
Pewnego razu zadzwoniła do mnie mama w imieniu synów - dwóch mechaników samochodowych - z pytaniem, czy ona może mi podyktować wynik, a ja wpiszę, bo oni albo są zajęci albo mają brudne ręce, a nie chcą przegapić typowania. Takie sytuacje zawsze mi uświadamiają, że musimy być gotowi na absolutnie niezwykłe historie uczestników zabawy.

A jak się sprawdziło partnerstwo z firmami organizującymi eventy?

Powiem tak, w ostatniej edycji zainteresowanie eventami było spore, ale niestety klienci nie mieli dodatkowych budżetów na tę akcję. W tym roku mam nadzieję zaangażujemy uczestników zabawy nie tylko cyfrowo.

Czyli wychodzicie z akcją poza Internet i aplikację, jak rozumiem?

Oj tak, tak jak zawsze. Jesteśmy agencją marketingową, tworzącą między innymi narzędzia cyfrowe wspierające marketing i sprzedaż. Z tyłu głowy mamy hasło „Wirtualny świat, rzeczywiste korzyści” i tego się trzymamy. Ta filozofia nam się sprawdza, a dokładnie mówiąc daje tyle korzyści klientom, że trudno z niej zrezygnować. Celem naszym jest zintegrowana usługa integracyjna, łącząca część cyfrową i analogową w taki sposób, aby klient, najczęściej dział marketingu albo HRy odcinał kupony i nie martwił się o nic.


Wszystko brzmi jak dobrze dopracowany produkt i plan działania. Czego sobie życzysz w edycji na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w roku 2026?

Więcej klientów, a szczególnie tych, którzy decyzję o wdrożeniu akcji podejmą wcześniej niż 2 m-ce przed mistrzostwami. Haha.

No tak, wdrożenie w kilka dni jest atutem dla spóźnialskich, ale pewnie powoduje w wielu firmach, że decyzja o wdrożeniu akcji jest przesuwana do ostatniej chwili?

Oj tak, ma to swoje plusy dodatnie i plusy ujemne, cytując klasyka. Jesteśmy na to gotowi.

To ostatnie pytanie, myślałem, że zażyczysz sobie, żeby nasza reprezentacja dostała się na mistrzostwa?

Tego też sobie życzę no i jak większość kibiców, żeby zdobyła mistrzostwo! Na szczęście wyniki naszej reprezentacji mają niewielki wpływ na naszą sprzedaż i wdrożenia, więc osiągnięcia boiskowe naszych piłkarzy pozostawiam w kategorii miłych niespodzianek, a nie planów ;)

Dziękuję za rozmowę i powodzenia, a wszystkich zapraszamy do kontaktu mailowego z Martą Czapkovą marta.czapkova@honki.pl lub telefonicznego pod nr. 505 586 030.